| Byl dzien wagarowicza, jak zwykle do
podtrzymania tradycji nie poszedlem do szkoly. pojechalem do
mojej dziewczyny. bylismy sami na chacie wiec moglo sie wiele wydarzyc.
poscilismy sobie jakis film i zaczelismy sie "bawic". narazie
jeszcze w ubraniu. zaczelismy
sie namietnie calowal, nasze jezyki wirowaly... Aga skakala
na mnie w majtkach, czulem
jak moj penis lekko wchodzi w jej dziurke. zaczelem piescic
jej piersi, lizac szyje. bardzo ja
to podniecilo. przewrocilem ja na plecy. zaczelem lizac jej
piersi, schodzilem coraz nizej i
nizej... czulem jak bardzo ja to podnieca.. zlapalem w zeby
koncowke jej stringow i
zwinnym ruchem obnazylem jej muszelke... popatrzyla na mnie
ale ja juz nie moglem
wytrzymac. rozchylilem jej nogi i zaczelem lizac jej skarb...
wpychalem jej jezyk coraz dalej,
dalej a ona cicho pojekiwala.. wkoncu wygiela sie w
orgazmowym skurczu czulem jak
zasysa mi jezyk do srodka. wstla wtedy rozpiela mi rozporek i
zaczela mi robic loda. ssala
go z calych sil. az wkoncu wybuchlem w nia ciepla sperma...
oblizala sie bylo cudownie.
wtedy powiedzialem: prage Cie. ona odpowiedziala: pragne cie
miec w sobie. spelnilem jej
prosbe... najpierw pomalu, kiedy ona sie nie spodziewala
jednym szybkim ruchem
sprawilem ze stracila dziewictwo... troche ja zabolalo ale po
kilku nastepnych ruchach
odzyskala checi do wspolzycia. kochalismy sie bardzo
mocno.... Aga dostala duuuzego
orgazmu... bylo cudoownie, juz nie dlugo powtarzamy
|